<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Edukacja przez Media &#187; felieton</title>
	<atom:link href="http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?feed=rss2&#038;tag=felieton" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia</link>
	<description>Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego</description>
	<lastBuildDate>Sat, 01 Sep 2012 16:56:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>FELIETON: Tyle było dni…</title>
		<link>http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?p=74</link>
		<comments>http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?p=74#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 May 2011 08:53:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kastor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Epm II]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?p=74</guid>
		<description><![CDATA[Stało się. Po kolejnym długim weekendzie znowu jesteś w pracy. Zapewne to był najdłuższy odpoczynek, na jaki mogłeś sobie pozwolić w tym roku. Jeśli wziąłeś pięć dni urlopu, nie musiałeś przychodzić do pracy aż przez jedenaście dni. Jednak co z tego, kiedy po długim weekendzie jesteś bardziej zmęczony niż przed nim? A przecież to nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stało się. Po kolejnym długim weekendzie znowu jesteś w pracy. Zapewne to był najdłuższy odpoczynek, na jaki mogłeś sobie pozwolić w tym roku. Jeśli wziąłeś pięć dni urlopu, nie musiałeś przychodzić do pracy aż przez jedenaście dni. Jednak co z tego, kiedy po długim weekendzie jesteś bardziej zmęczony niż przed nim?<span id="more-74"></span></p>
<p>A przecież to nie tak miało wyglądać. Już od kilku tygodni układałeś plany. Marzyłeś, że wreszcie naładujesz akumulatory pozytywną energią i chęcią do pracy. Myśli o długim weekendzie nie opuszczały cię, gdy siedziałeś za biurkiem. Sprawiały, że każdy kolejny przepracowany dzień stawał się niewyobrażalną męczarnią.</p>
<p>Aż wreszcie nadeszła „godzina zero”. Z szerokim uśmiechem na ustach, zamykając za sobą drzwi, krzyknąłeś: „Miłego weekendu!”. Twej radości nie było końca.</p>
<p>Niestety, okazało się, że wcale nie jest tak łatwo zostawić za sobą pracę. Twój mózg nie zdążył się przestawić z trybu „pracownik” na „urlopowicz”. Nagle okazało się, że masz za dużo wolnego czasu, który musisz czymś wypełnić. W końcu Dobry Pracownik (którym ciągle się czujesz) nie ma czasu na nicnierobienie. Na siłę szukałeś zajęć, które pozwolą go wypełnić. Nawet jeśli wyjechałeś poza miasto, wymagało to dużo niepotrzebnego wysiłku. Zanim bowiem domknąłeś walizkę, znalazłeś na mapie miejsce swojego wypoczynku i po kilku godzinach stania w kilometrowych korkach dojechałeś tam, zmęczyłeś się bardziej niż podczas najcięższych dni w pracy. A przecież na miejscu nie wolno siedzieć bezczynnie. Rozpalałeś zatem codziennie grilla dla całej rodziny, organizowałeś długie wycieczki po okolicy. Wszystko po to, żeby także Twoi bliscy nie „marnowali” czasu na błogie lenistwo. A po wszystkim byłeś bardzo zdziwiony, że każda cząstka twego ciała opierała się nastawieniu budzika na szóstą rano. „Co jest nie tak? – myślałeś. – Przecież odpoczywałem…”</p>
<p>Czujesz, że straciłeś kolejny długi weekend? Nie martw się – już w czerwcu czeka nas następny. Ale teraz postaraj się go spędzić inaczej. Nie szukaj zajęć na siłę. Rozłóż leżak, przyjrzyj się płynącym obłokom, porozmawiaj spokojnie z rodziną. Po to, żeby słowa piosenki Marka Grechuty „Tyle było dni…” nie brzmiały jak marsz pogrzebowy.</p>
<ul>
<li>Iwona Przybysz</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?feed=rss2&#038;p=74</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felieton: Jest super, więc o co mi chodzi?</title>
		<link>http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?p=11</link>
		<comments>http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?p=11#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Apr 2011 08:57:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[EpM I]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[„Herbata stygnie, zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic…” &#8211; powoli zaczynam rozumieć słowa piosenki zespołu Hey. Na moje nieszczęście, mam problem, do którego nie powinnam się przyznawać publicznie. Termin wydania gazety zbliża się wielkimi krokami, ja zaś wciąż nie wiem… o czym powinnam napisać! Nadeszła bowiem wiosna. Fakt ten powinien mnie cieszyć. I rzeczywiście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><strong><a href="http://stacja-tluszcz.pl/wp/wp-content/uploads/2011/04/ST3_2011_01.jpg"></a>„Herbata stygnie, zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic…” &#8211; powoli zaczynam rozumieć słowa piosenki zespołu Hey. Na moje nieszczęście, mam problem, do którego nie powinnam się przyznawać publicznie. Termin wydania gazety zbliża się wielkimi krokami, ja zaś wciąż nie wiem… o czym powinnam napisać! <span id="more-11"></span></strong></p>
<p>Nadeszła bowiem wiosna. Fakt ten powinien mnie cieszyć. I rzeczywiście – jej przyjście napawa mnie niesamowitą radością. Niestety jednak, uczucie to działa destrukcyjnie na wenę twórczą felietonisty (którym ośmielę się nieskromnie nazwać). Moja rola polega wszakże na tym, by piętnować absurdy otaczającej rzeczywistości. A w jaki sposób mam to robić, kiedy od monitora mojego komputera przepięknie odbija się kwietniowe słońce?  Nie mogę pisać o tym, co mnie boli, jeżeli nie drażni mnie nic. Wzrastająca temperatura sprawia bowiem, że niestraszne mi nawet ceny cukru. Nawet Ty, drogi Czytelniku, nie masz zapewne teraz ochoty na przejmowanie się całym złem tego świata. Dlaczego zatem ja mam za Ciebie patrzeć na ciemną stronę życia?</p>
<p>„Kiepskiej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy” – powiesz zapewne. Może i masz rację. Ale spróbujmy na chwilkę zmienić zasady gry. Wyjrzyj teraz przez okno. Zobacz zielone pąki pojawiające się na gałęziach drzew. Naciesz oko kolorami wiosennych kwiatów. Wyjedź za miasto, odetchnij niewiarygodnie świeżym powietrzem. A następnie wróć do swego przytulnego, wysprzątanego na Wielkanoc gniazdka i napisz o tym, co Cię denerwuje, smuci, boli. Prawdopodobnie po kilku godzinach nadal będziesz wpatrywał się w pustą kartkę. Lub też – podobnie jak ja – napiszesz, że wiosna sprawiła, że innymi oczyma patrzysz na świat.</p>
<ul>
<li>
<div style="text-align: left;">Iwona Przybysz</div>
</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kastor.org.pl/edukacjaprzezmedia/?feed=rss2&#038;p=11</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
